Przedsiębiorca jest inny od etatowca

Nasza kultura nie kształci przedsiębiorców, ale pracowników. System edukacji jest tak skonstruowany, aby uczniowie szli na studia, a później znaleźli zawód.

Od najmłodszych lat otrzymujemy wykaz godzin szkolnych, czas trwania lekcji, zadania do wykonania. Uczymy się wypełniać czyjeś cele.

Praca na etacie daje pozorne bezpieczeństwo. Mamy stałe godziny pracy, wyznaczone zadania, a przy okazji pracujemy od–do.

Dostajemy również stałą pensję, niezależną od okoliczności, dopóki firma nie zbankrutuje. Bezpieczeństwo pracy na etacie jest tylko pozorne.

Nie ma się kontroli nad swoimi zarobkami, urlopem i życiem. Dlatego część ludzi podejmuje chwilowe ryzyko, aby przejąć nad życiem kontrolę.

Jednak podstawową różnicą pomiędzy przedsiębiorcą a pracownikiem etatowym jest umiejętność narzucania sobie celów i pracy.

W wielu książkach pisze się o tym, że ludzie, którzy nie potrafią sami wyznaczać sobie kierunku, potrzebują innych, którzy narzucą im swoje.

Pracownicy etatowi rzadko potrafią samodzielnie myśleć i tylko wykonują zadania ustalone „z góry”.

Przedsiębiorcy muszą narzucać sobie pracę oraz organizację celów.

Najgorzej, jak ludzie o mentalności etatowca decydują się na prowadzenie firmy. Stoi przed nimi sterowanie firmą i wtedy zaczynają się kłopoty.

Dlatego też tyle firm upada.

Przede wszystkim porzuć myśl o tym, że ktoś się o Ciebie zatroszczy.

Ani rząd, ani system, ani nikt inny o Ciebie nie zadba.

Nikt nie powie, co masz zrobić. Dlatego Twoja praca nie może być niskiej jakości, bo nie utrzymasz się na konkurencyjnym rynku. Musisz być gotowy do silnej i wytężonej pracy pod presją czasu.

Twoim celem jako przedsiębiorcy jest odkryć, jakie masz zasoby, jakie cele i jakie wyniki chcesz osiągnąć. Następnie tak organizujesz czas, aby w możliwie najlepszy sposób wykorzystać to, co masz.

Współczesna kultura uczy bezproduktywności, więc trudno uzyskać efektywność i skupienie na wynikach.

Dlatego Twoje działania muszą zbliżać Cię do celu.

Zrozum również, że Twój rok będzie inaczej wyglądał niż rok reszty ludzi. Skonstruowaliśmy sobie tak kalendarz, że połowę roku pracujemy, a połowę nie.

Przyznam szczerze, że nie zawsze wyjeżdżam na urlop w długi weekend, ponieważ go nie potrzebuję. Urlop powinien nastąpić wtedy, gdy czujesz się przepracowany i musisz odnowić swoją energię, a nie wtedy, gdy narzuci go państwo.

Nie zachęcam Cię do pracy w niedziele i sam zamykam biuro w sobotę o 13, ale robię to tylko dlatego, aby naładować energię przed kolejnymi dniami.

Podziel swój rok na:

dni pracowite”

dni domykania”

dni ładowania”

Przedsiębiorca powinien zrobić wszystko, aby stworzyć sobie środowisko maksymalnie sprzyjające rezultatom. Bycie maksymalnie produktywnym oznacza, że trzeba pracować ciężko i regenerować siły bez zakłóceń. Wtedy osiąga się ponadprzeciętne wyniki.

Pierwszym rodzajem dni, których jest najwięcej, są dni „pracowite”.

Ich celem jest praca przy jak najmniejszej ilości zakłóceń i jak najbardziej produktyw­na. Celem pracy jest wygenerowanie jak najlepszych wyników i domknięcie jak największej liczby zadań. W tym celu używa się narzędzi pozwalających planować cele, organizować pracę i mierzyć wyniki. Powiem o tym później.

Kiedy praca jest efektywna, wtedy masz lepsze zyski. Jesteś wynagradzany za dobre gospodarowanie zasobami.

Drugim rodzajem dni są dni „domykania”.

Jeżeli chcesz mieć czyste biurko, musisz na nim posprzątać bałagan i posegregować papiery. Gdy chcesz mieć czysty umysł, trzeba zamknąć sprawy, które zaprzątają Twoją głowę. Wyjazd na urlop z problemami nie jest dobrym pomysłem, ponieważ wtedy ani nie wypoczywasz, ani nie pracujesz.

Będąc w pracy, musisz być maksymalnie skupiony, a będąc poza nią, masz być skupiony na odpoczynku. Żeby tego dokonać, wyjechać na urlop z czystym umysłem i nie martwić się o nic, trzeba pozamykać wszystkie sprawy.

Zostaw innym instrukcje do pracy, pozamykaj projekty, zleć pracę innym oraz powiedz, aby do Ciebie nie dzwoniono. Inaczej cały rok będziesz w pracy. Przed planowanym wyjazdem skup się na przygotowaniach do wyjazdu.

Trzecim rodzajem dni są „dni ładowania”.

Przebywając non stop w pracy, tracisz motywację i spada Ci chęć do pracy. Dlatego trze­ba zregenerować się emocjonalnie, fizycznie i wyczyścić mentalnie. Nie zabieraj ze sobą komputera, wyłącz telefon i nie zawracaj sobie głowy firmą.

Produktywność jest ściśle związana z Twoją energią. Osoba, która jest zmęczona, nigdy nie będzie maksymalnie wydajna. Dlatego kilka razy w roku musisz odpocząć. Po powrocie z urlopu będziesz działał lepiej przez długi czas.

Etatowcy żyją od weekendu do weekendu, od urlopu do urlopu. Produktywni przedsiębiorcy żyją od wyniku do wyniku, później oczyszczają swój umysł i ładują baterie. Urlop wyznaczają sobie sami, wtedy gdy jest konieczny.

W dzisiejszych czasach nawet w grudniu można pojechać do ciepłych krajów. Zawsze są miejsca na świecie, gdzie jest ciepło, więc czas na urlop jest wtedy, gdy potrzebujesz wypoczynku.

System uzyskiwania dochodów w nowy sposób

Budowanie lepszej przyszłości i lepszego życia wymaga zmiany zachowań i myśli.

Żeby zmienić ilość gotówki, kondycję firmy, relację z rodziną, musisz dokonać zmian w sobie. Trzeba przejść transformację sposobu myślenia i otworzyć się na nowe idee. Musisz wybierać specyficzną drogę, która prowadzi w kierunku wyników.

Większość ludzi jest nieefektywna, nie podejmuje trudnych decyzji i nie szuka rozwiązań. W naszym świecie są ludzie, którzy oczekują więcej od siebie i od innych. Ten typ człowieka zawsze uzyskuje więcej i ma lepsze wyniki niż reszta ludzi, ponieważ wymaga od siebie więcej.

Nie zadowala się poczuciem mierności. To są ludzie, którzy nie tylko czytają i rozwijają się świadomie, lecz także podejmują trudne decyzje i trzymają się ich nawet wtedy, gdy jest bardzo ciężko.

Mamy tendencje do skupiania się na problemach i szukania wymówek. Boimy się utraty i choć droga zmiany powoduje, że narażasz się na problemy częściej niż inni, to jednak eliminujesz wymówki przez jasny obraz efektów, jakie zamierzasz osiągnąć.

Żeby kulturysta czynił postępy, musi dobrze się odżywiać, ciężko trenować i regenerować siły.

Podobna zależność występuje podczas treningu produktywności i zarządzania czasem. Naszą wydajność w pracy trzeba trenować jak każdy inny mięsień.

Pełne wyniki otrzymamy wtedy, gdy:

1.Będziemy wypoczęci fizycznie i przygotowani fizycznie do pracy – zmęczenie, brak treningu, brać ćwiczeń powoduje mniejszą energię i wydajność organizmu. Nie przygotowując się fizycznie, jesteśmy jak silnik bez oleju.

2.Musimy zaangażować się intelektualnie w pracę – trudno pracować, koncentrując uwagę na kilku rzeczach. Będąc rozproszonym, wykonujesz gorszej jakości pracę, ponieważ nie wykorzystujesz całego potencjału intelektualnego, aby osiągnąć wyniki.

3. Produktywność musi dawać Ci korzyści i przyjemność emocjonalną. Początkowo organizm będzie niezadowolony ze zmian, ale później będziesz pracował lepiej, a wyniki przyjdą same. Co ciekawe, uzyskasz ich więcej, a tym samym Twój sposób pracy stanie się przyjemnością.

Osiągając wydajność na poziomie fizycznym, intelektualnym i emocjonalnym, uzyskujesz stan ponadprzeciętnych wyników. Donald Trump nazywa ten moment „wyostrzeniem”, ponieważ pracujesz i skupiasz się silniej niż reszta ludzi, przez co prace wre w rękach.

Musimy sprawić, aby nasza praca była „wyostrzona” i wyższej jakości. Lepsza praca oznacza zazwyczaj lepsze wyniki, lepszą motywację i większe zadowolenie klientów.

Największym problemem i przeszkodą jest brak ostrości. Następujące po sobie zadania w ciągu dnia powinieneś wykonywać według harmonogramu. Najpierw musisz zakończyć jedno zadanie, a dopiero później przejść do następnego.

Najbardziej powinieneś obawiać się otwartych pętli, które okradają Cię z energii, a Twój biznes z pieniędzy, np. przez odbieranie telefonów, sprawdzanie Facebooka, poczty.

Próba zrobienia zbyt dużej ilości rzeczy w jednym czasie oraz brak ostrości przyczynia się do wewnętrznego konfliktu. Zaczynasz działać w taki sam sposób jak komputer, który ma uruchomionych jednocześnie kilka programów. W końcu musi zwolnić albo się zawiesić.

Zmiany w Twoim działaniu nie nastąpią od razu. Potrzebujesz co najmniej 21 dni, aby z jakiejś rzeczy zrobić nawyk.

Czym różni się nawyk od motywacji?

Motywacja jest bardzo krótka. Motywację można wywołać praktycznie od razu, po zapoznaniu się z czymś inspirującym, np. po przeczytaniu książki. Motywacja trwa zazwyczaj przez kilka dni, z kolei nawyk jest znacznie silniejszy.

Jest programem wgrywanym do naszego organizmu, którzy przy autostarcie jest włączany. Mycie zębów z samego rana prawą, a nie lewą ręką, jest nawykiem. Wiązanie sznurówek w bucie w pewien sposób też jest nawykiem.

Logiczne działania są zrzucane do podświadomości w celu optymalizacji systemu. Powtarzając coś w kółko każdego dnia, przyzwyczajasz się do tego i organizm tak się organizuje, aby wykonać ten program jak w poprzednich dniach.

Jeżeli każdego dnia będziesz działał w produktywny sposób, za kilkanaście dni przestaniesz logicznie to kontrolować, a organizm sam będzie się organizował w taki sposób. Bardzo trudno zmienić nawyki, ponieważ oznaczają one zmianę pewnych rutyn w naszym codziennym życiu. Tak więc wprowadzaj wszystko systematycznie, ponieważ zmiana nawyków wywołuje stres.

Podobnym doświadczeniem jest przeprowadzka, wyjazd na wakacje, rozwód, a nawet śmierć bliskiej osoby. Każde z tych doświadczeń wymaga zmiany w codziennej rutynie, dlatego organizm nie chce zmieniać rutynowych nawyków.

Dopiero po około 21 dniach praktycznie każda czynność może stać się naturalnym nawykiem i częścią stylu życia.

Zmianę nawyków doświadczamy 3­stopniowo:

a) Najpierw jest opór (0–10 dni): Przez pierwsze dni organizm nie chce wykonywać nowych nawyków jak bieganie czy jedzenie zdrowej żywności. Generujesz tysiące wymówek, aby czegoś nie zrobić. Motywacja w tych dniach jest jednak bardzo silna, więc jeszcze dajesz radę.

b) Później jest jeszcze silniejszy opór (10–20 dni) – to kolejny czas bardzo trudny dla organizmu. Motywacja zaczyna spadać i się kończy. W tym momencie większość osób porzuca zmianę nawyku. Osoba, która rzuca palenie, wie, jak trudne są te dni. Chce się mocno zapalić, zaczynasz myśleć o tym, że jeden papieros nic nie z mieni, i jesteś gotów wrócić do starych przyzwyczajeń.

c) Następuje aklimatyzacja (21–30 dni) – po okresie oporu następuje aklimatyzacja do nawyku. Zaczynamy coraz lepiej czuć się z nowymi nawykami. Zdrowe jedzenie nie jest już takie niedobre jak wcześniej, uprawianie porannych ćwiczeń staje się czymś normalnym, a poranne wstawanie zaczyna być znośne.

Przyzwyczajanie się do nawyków staje się częścią naturalnej rutyny. Kiedy biegasz każdego dnia przez 12 miesięcy w roku i naraz jednego dnia przestaniesz biegać, będziesz czuł się źle, ponieważ organizm domaga się wykonania rutynowego nawyku.

Ludzie sukcesu mają wiele „dobrych nawyków”, które kierują ich w stronę pieniędzy. Najlepiej wprowadzać nowe nawyki z samego rana. Przeprowadzano badania na pracownikach i odkryto, że największa motywacja do pracy i działania jest rano.

Najgorszym czasem są godziny popołudniowe.

Rano zazwyczaj jesteś wypoczęty i jeszcze się „CHCE”. Dlatego wykorzystaj poranną energię, aby wprowadzić nowe nawyki.

Rytm ultradobowy

Wykorzystaj swój ultradobowy rytm rytm ultradobowy różni się od rytmu dnia.

Były prowadzone prace na ten temat, które wskazują, że zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy następuje czas „aktywności” i „czas odpoczynku” mózgu.

Czas aktywności wynosi około 90–120 minut. W nocy ten okres jest nazywany fazą REM, w której pojawiają się marzenia senne.

Rytm ultradobowy jest naturalnym rytmem naszego organizmu. Wykorzystując wiedzę z zakresu rytmów ultradobowych, możesz pracować w blokach, aby szybciej uzyskiwać skupienie.

Wtedy najczęściej można wykonywać pracę bez dialogu wewnętrznego. Po tym jak pracujesz 90–120 minut, następuje rozproszenie.

Zrób sobie wtedy 15 minut przerwy i wróć do pracy.

W końcu zaczniesz pracować zgodnie z naturalnym rytmem dnia.

Przykład: BLOK 1–90 minut nieprzerwanej pracy

10:00–10:15 – napisać artykuł na 2 strony promujący produkt

10:15–10:45 – pisanie treści do książki

10:45–11:30 – pisanie treści do produktu

11:30–11:45 – przerwa

Po tym czasie rozpoczynasz kolejny blok pracy.

Ważnym elementem jest wykorzystanie własnej energii emocjonalnej, intelektualnej i fizycznej, aby uzyskać maksymalną aktywność przy pracy. Dzięki temu uzyskujesz „STAN PRZEPŁYWU”.

Praca pali się w rękach i nawet nie wiesz, kiedy zostaje skończona. Gdy jesteś mocno skupiony na jakimś zadaniu, Twoje działania są szybsze i nie odczuwasz zmęczenia w pracy. W końcu uzyskanie maksymalnej aktywności na 3 obszarach jest czymś naturalnym i staje się rutyną dnia codziennego.

4 filary produktywności

Wieża Burdż Chalifa znajduje się w Dubaju, ma 829 metrów wysokości i 163 piętra, czyli jak się domyślasz, jest bardzo wysoka. Problemem tej budowy było podłoże i nacisk konstrukcji (waga 0,5 mln ton).

Dlatego jej fundamenty są ogromne. Sięgają kilkunastu pięter poniżej gruntu. Wieża jest dumą Dubaju, bo widać ją z odległości 100 km.

Twoja produktywność również powinna mieć silne podstawy. Kiedy chcesz zmian, musisz najpierw je zaprojektować. Powiemy o 4 filarach produktywności, na których opiera się cały system.

  1. Potrzebujesz „mapy sukcesu”

a) Planowanie życia nie jest łatwe.

Zapanowanie nad planami bywa jeszcze trudniejsze, dlaczego więc 90% przedsiębiorców nie planuje swoich działań pisemnie? Plan typu „zrobimy w przyszłym miesiącu X i Y” nie jest żadnym planem. To tak, jakbyś powiedział „pojadę do Francji przez Niemcy”. Gdzie dokładnie pojedziesz, przez jakie miasta, jak długa będzie droga, gdzie będziesz robił przerwy, ile spalisz paliwa itd.?

Potrzebujesz konkretów. Musisz wyznaczać sobie realne, czasowe cele. Trzeba pisać scenariusz dnia tak jak scenariusz filmu. Aktorzy w filmie muszą wiedzieć, co powiedzieć słowo w słowo.

Kiedy umawiam rozmowy, wpisuję do kalendarza początek i koniec rozmów. Każdą rzecz wpisuję do kalendarza i mają one początek i koniec.

Zapytaj mnie, co robiłem o 13:05 dwa tygodnie temu, a wystarczy, że spojrzę do kalendarza i powiem Ci dokładnie, nad czym pracowałem.

Zapytaj mnie, co będę robił za dwa tygodnie, a również otrzymasz taką informację.

Potrzebujesz dobrego planowania, rozłożonego w czasie.

b) Nie mając dokładnych kroków i planu działania, trudno dojść, gdzie się chce.

Prawie każdy z nas ma marzenia. Marzenia od ich spełnienia dzieli harmonogram prac i czasu. Realizacja niektórych z marzeń wymaga czasu, ale jeżeli jesteś zorganizowany, możesz spełnić wszystkie z nich.

Poza planem i scenariuszem musisz znać kroki, jakie trzeba wykonać, aby spełnić ma­rzenie.

Jeśli chcesz napisać książkę, musisz poznać elementy konieczne do prawidłowego napi­sania książki.

Bez poznania kroków Twój harmonogram nigdy nie będzie stworzony właściwie. Nie bój się jednak, aby działać, gdy nie znasz jakiegoś kroku. Nawet podjęcie niepełnej akcji jest lepsze niż niepodjęcie żadnej akcji.

  1. Wydajność i produktywność

a) Przy planowaniu zadawaj sobie pytania, co jest ważne i czy naprawdę teraz tego potrzebujesz. Ludzie skupiają się na projektowaniu loga, wyposażeniu biura, zamiast skupiać się na najważniejszych rzeczach, które dają rezultaty.

Zawsze kiedy zaczynasz coś realizować, odpowiedz sobie na pytanie, czy teraz tego po­trzebujesz.

Koncepcja DOMINO

Wiąże się ona ze sprawami wewnątrz nas. Kiedy elementy domina są ustawione blisko siebie, uderzenie w jeden element wywołuje reakcję lawinową i powala kolejne elementy domina.

W taki sposób jedna myśl niezwiązana z projektem wyzwala kolejne, które niszczą koncentrację. Czasami bardzo mała rzecz jest w stanie wywołać bardzo poważne rezultaty.

Bardzo trudno zmusić myśli do koncentracji na jednej rzeczy. Dlatego myślenie o jednej drobnej i z pozoru nieistotnej sprawie powoduje, że w tamtym kierunku jest przerzucana uwaga, a następnie działania.

Wyobraź sobie, że pracujesz nad ważnym artykułem, który będzie umieszczony w gaze­cie.

Wczoraj po pracy pokłóciłeś się z żoną i podczas pisania artykułu w Twojej głowie przebiega jedna mała myśl odnosząca się do tamtej sytuacji.

Ten proces działa jak domino, ponieważ naraz tworzy się w głowie huragan myśli i zaczynasz odtwarzać wydarzenia z dnia poprzedniego. Nie jesteś w stanie tego przerwać. To wywołuje pewne emocje i Twoje myśli wpływają katastrofalnie na pracę, jaką musisz wykonać.

Proces domino panuje nie tylko nad Twoimi myślami, ale również nad emocjami. W zależności od tego, o czym myślisz, tak się czujesz.

W przypadku kłótni może powrócić złość, rozczarowanie, smutek lub gniew, a w innej sytuacji podekscytowanie albo jeszcze inne emocje.

Najgorszy jest efekt uruchamiania kolejnych emocji. Raz uruchomione emocje wyzwalają kolejne i kolejne. Domino sypie się coraz bardziej.

Organizm jest tak ciekawą maszyną, że za emocjami podąża ciało. Kiedy jesteśmy szczęśliwi, nasze ciało inaczej się zachowuje niż wtedy, gdy jesteśmy źli albo zdenerwowani.

Złe myśli powodują, że ciało za nimi podąża.

Stajesz się w ten sposób mniej zorganizowany, spoglądasz na telefon, komunikator i cała koncentracja pryska.

Wybity emocjonalnie i fizycznie z rytmu zaczynasz przerywać pracę małymi rzeczami – spoglądaniem w okno, na telefon, na Facebooka.

Następuje masywny efekt domina, który niszczy wszystko, nad czym pracujesz.

Praktycznie każdy tak miał i trzeba umiejętnie sobie poradzić z dominem. Dam Ci bardzo pomocną wskazówkę, która zatrzyma Twój efekt domina, zanim się rozpęta. Przede wszystkim nie możesz ignorować problemu.

Skoro słoń jest w pokoju, trzeba coś z nim zrobić, a nie udawać, że go tam nie ma. Wiem, że niektórzy wmawiają sobie, że słoń nie istnieje.

Możesz zamykać oczy, ale on i tak tam jest. Wmawianie sobie, że wszystko jest w porządku i nic się nie dzieje, wcale nie pomaga.

Efekt domina pojawia się jednak nawet w bardzo drobnych sprawach i nie potrafimy nad nim zapanować.

Wystarczy, że ktoś powie o nas coś fałszywego w sieci albo pojawią się pewne komplikacje i nie potrafimy tego kontrolować. Tym bardziej gdy pracujesz nad zadaniem, jedna myśl prowadzi do drugiej i przez pół godziny pracy nie możesz nic zrobić.

Są jednak pewne techniki, które pozwalają zapanować nad dominem.

Określa się to jako „teorię chaosu”. Rozwiązaniem jest zatrzymać chaos, zanim się wydarzy. Zazwyczaj elementami domina są wewnętrzne myśli, które nie pozwalają w efekcie skupić się na zadaniu.

Musisz określić, w którym momencie pojawia się łańcuch zdarzeń prowadzący do de­koncentracji. Analizując swoje zachowanie, będziesz w stanie zauważyć, że pewna myśl powoduje włączenie pętli, więc musisz skierować swoje myśli na zadanie, zanim uwolnisz resztę myśli.

Musisz być uczciwy wobec siebie i przyznać się, że jesteś podatny na tego typu zdarzenia. Twoje myśli zamiast na pracy koncentrują się na czym innym.

Jeżeli pracujesz i w tym samym czasie zaglądasz na pocztę, wchodzisz co kilka minut na Facebooka albo zerkasz na telefon, to tylko pogarszasz ten efekt i zachęcasz myśli do efektu domina.

W pewnym momencie bardzo trudno jest się skoncentrować na jednym zadaniu, bo zawsze robisz kilka rzeczy jednocześnie.

Wielozadaniowość zawsze powoduje więcej stresu w organizmie i kiedy robisz coś zupełnie odwrotnego, czujesz się nieswojo, bo łamiesz swój rytuał. To oznacza, że będziesz czuł się dobrze tylko wtedy, gdy robisz kilka rzeczy naraz i się rozpraszasz.

A Twój cel jest przecież inny – Twoim celem jest ostrość, więc musisz nad sobą zapano­wać.

Pamiętaj, że kiedy uciekasz myślą od zadania, to za chwilę pojawi się domino. Zapanuj nad tym, póki jeszcze nic się nie posypało. Nie wywołuj chaosu na własne żądanie.

Co najczęściej wyzwala efekt domina?

• marzenia o przyszłym sukcesie, którego jeszcze nie osiągnąłeś,

• w przypadku mężczyzn – myślenie o seksie, znacznie częstsze niż u kobiet,

• myślenie o rozrywkach, wakacjach, emeryturze, tym, co będzie po pracy,

• sprawdzanie poczty, rozmowy telefoniczne, wiadomości, plotki,

• martwienie się o losy firmy, wypłatę, pieniądze,

• rozmowy w sąsiednim pokoju,

• ciągłe picie i chodzenie do ubikacji,

• bycie głodnym albo przejedzonym.

Właściciele firm po powrocie do domu często martwią się losami firmy – to wywołuje efekt domina, przez co nie mogą odpocząć po pracy. Przez takie działanie popada się często w uzależnienie od alkoholu (wyłącza on myśli).

Bardzo łatwo wyeliminować ten problem. Dobrym rozwiązaniem są codzienne ćwiczenia fizyczne. Ćwiczę każdego rana bieganie, co oczyszcza mój umysł. Jeżeli nie potrafisz oczyścić się po pracy, możesz ćwiczyć po południu. 20­minutowy bieg wystarczy, by Twój umysł odpoczął od problemów.

Jak patrzeć na swój biznes oraz karierę?

Żeby osiągnąć maksymalne efekty, trzeba nauczyć się patrzeć szerzej niż reszta. Są ge­neralnie 3 typy osobowości.

Niektórzy ciągle żyją przeszłością i ten typ jest bardzo mocno nastawiony na to, co było. Takim osobom bardzo trudno odnaleźć się w rzeczywistości, bo przeszłość była lepsza.

Drugi typ osobowości jest nastawiony na teraźniejszość. Ten typ uważa, że życie toczy się tu i teraz. Mogę palić papierosy, pić do woli, brać kredyty, ponieważ nie wiem, czy dożyję jutra.

Trzeci typ jest nastawiony na przyszłość. Poświęcają się w teraźniejszości, aby mieć lepszą przyszłość. Teraz nie jest odpowiedni czas. W przyszłości będę miał pieniądze, aby pojechać z rodziną na wakacje, pobawić się z dziećmi, a teraz muszę odmawiać sobie wszystkiego.

Odpowiedz sobie na pytanie, do jakiego typu ludzi należysz. Najlepiej być typem mieszanym, nastawionym na przyszłość, ale nie odwlekającym aktualnego szczęścia. Taki rodzaj osobowości myśli i przewiduje skutki w przyszłości, ale realizuje się w teraźniejszości.

Projektować biznes należy w taki sposób, aby podejmować działania każdego dnia, mieć plan na cały tydzień, na poszczególne tygodnie w miesiącu oraz na poszczególne miesiące.

Trzeba przejść od ogółu do znacznie bardziej szczegółowych spraw. Inaczej nigdy nie będziesz dobrym projektantem. Duża część ludzi mówi o swoich marzeniach, ale nie ma konkretnych wytycznych, jak je spełnić.

Nie wystarczy mieć marzeń, jeżeli nie są dobrze sprecyzowane i w odpowiedni sposób zaplanowane. Wielu ludzi mówi „chcę Bentleya”. Tak, to bardzo ambitne plany, ale jak na niego zarobisz? Jakie kroki i kiedy podejmiesz, aby go kupić?

Po pierwsze określ, co chcesz osiągnąć w danym kroku. Wyznacz sobie cele, ale cele, które można zrealizować na podstawie wiedzy, którą dziś masz. Wejście na Mount Everest jest możliwe i wielu osobom co roku udaje się zdobyć tę górę, ale przygotowania wymagają dużej ilości pieniędzy, czasu, doświadczenia i przygotowania.

Wyznaczaj cele, które możesz zrealizować. Cele powinny być w miarę dobrze sformułowane i klarowne. Nie bój się wyznaczać ambitnych celów, ponieważ gdy masz silną motywację, możesz je spełnić.

Czasami życie zmusi nas do wyznaczenia ambitnego celu i nawet gdy jesteśmy w sytuacji bez wyjścia, możemy wyjść z niej obronną ręką. Dlatego nie bój się wyznaczać dużych celów, ale realistycznych, bo sytuacja zmusza do podjęcia większych działań.

Wyznaczaj cele roczne, patrząc na aktywa i zasoby, które masz. Zobacz, jak dużą masz bazę mailingową, ilu masz ludzi, jakie oferty możesz przygotować, i na podstawie tego wyznaczaj cele, które są ambitne, ale możliwe do osiągnięcia. Może aktualnie nie masz jeszcze biznesu i dopiero myślisz o jego założeniu.

Byłem w takiej samej sytuacji jak Ty.

Żałuję, że nie wyznaczałem sobie celów rocznych oraz ich nie modyfikowałem, patrząc na sytuację. Mógłbym być znacznie dalej, niż jestem.

Planując cele na rok, wyznaczaj priorytety. Dzięki temu pośrednie cele będą składały się na cel główny. Jeżeli chcę przeprowadzić w ciągu roku dużą kampanię, która w jednym uderzeniu zarobi ponad 100 tysięcy, muszę zrobić kilka innych, aby zbudować bazę klientów.

Trzeba tak ustalić cele roczne, aby pasowały, a nie wykluczały się z tymi mniejszymi.

Niektóre cele wzajemnie się wykluczają i trzeba wziąć je pod uwagę.

Jeżeli Twoim głównym celem jest poświęcenie więcej czasu rodzinie, nie wyznaczaj sobie celu, że rozpoczniesz w tym roku popołudniowy kurs rzeźbienia w glinie. Nakładając na siebie więcej obowiązków, możesz nie wykonać tych, które są dla Ciebie priorytetowe. Dlatego małe cele muszą wspierać cel główny, który jest dla Ciebie najważniejszy.

Kładź nacisk na rzeczy, które muszą być zrealizowane w tym roku i od których w dużej mierze zależy kondycja finansowa Twojej firmy.

Wyznaczając cel roczny, musisz go rozbić na miesiące, aby łatwiej było go zrealizować. Niektóre cele szczątkowe będą większe niż na 30 dni, więc wtedy podziel rok pod cele szczątkowe.

Musisz mieć plan na poszczególne miesiące, aby nakreślić, co będzie realizowane w poszczególnych etapach miesięcznych. Wyznacz 12 głównych kroków, jakie trzeba zrobić w ciągu roku, aby zrealizować cele, które są wyznaczone jako najważniejsze.

Gdy wyznaczysz kroki, musisz je rozbić na tygodnie. Każdy miesiąc ma 4 tygodnie. Krok miesięczny rozbij więc na mniejsze, aby zaplanować, co będziesz robił w danym tygodniu. Każdy projekt jest realizowany etapami.

Jeśli budujesz dom, to wiesz, że najpierw trzeba wykopać dziurę, później wylać ławy, stawiać cegły, następnie jest strop itd.

Napisz, co będzie realizowane w poszczególnych tygodniach.

Ostatnim etapem jest planowanie poszczególnych dni w tygodniu. Tutaj przechodzimy do bardzo trudnej sekcji. Musisz wiedzieć, co każdego dnia trzeba robić, aby osiągnąć cel tygodniowy.

Nie tylko trzeba rozbić wszystkie zadania na poszczególne dni, ale również na konkretne godziny. Planuj, o której rozpocznie się dane zadanie i o której skończy.

Planuj, co w jakich blokach czasowych będzie robione. Najtrudniejsze zadania wyznaczaj na początek dnia, które wymagają największych pokładów energii mentalnej, intelektualnej i fizycznej.

Oczywiście tak dokładne planowanie wymaga bardzo dużej dyscypliny. Będziesz też musiał pracować pod presją czasu.

Niektóre zadania muszą być dobrze i szybko zrealizowane, więc bardzo ważne jest Twoje maksymalne skupienie na zadaniu. Musisz mieć maksymalną ostrość i koncentrację. Nie wszystko zrealizujesz w czasie.

Dlatego trzeba badać po każdym tygodniu, ile udało się zrobić i jak to wygląda procentowo. Jeżeli realizujesz 60–70% rzeczy w terminie, to jesteś bardzo skuteczny. Sam mam problem zdążyć ze wszystkim na czas. Tym bardziej że pewnych rzeczy nie przewidzisz.

Dużo spraw ma opóźnienia zewnętrzne, np. programista zawalił termin, poczta nie dostarczyła na czas materiałów z drukarni itd. Dlatego trzeba mierzyć swój wskaźnik skuteczności. Mierz swoją skuteczność tygodniowo i miesięcznie.

Później zrób podsumowanie roczne – dzięki temu zobaczysz, ile rzeczy udało Ci się zrealizować w ciągu 12 miesięcy. Zobaczysz, że robisz więcej, niż chciałeś, i więcej niż 99% ludzi, którzy marnują czas.

10 pierwszych osób, które napiszą w komentarzu jaki mają cel na najbliższe 5-10 lat otrzyma za darmo dostęp do programu: „Ekstremalne Wyniki w Życiu i Biznesie”

15 komentarzy

  1. Ciekawy artykuł, daję do myślenia, obecnie szukam pomysłu na produkt. Jeśli już jakiś skupia uwagę okazuję się że jest podobny w sieci. Interesuje mnie też zapotrzebowanie, czy jest na taki produkt popyt? Po co wymyślać koło na nowo, z drugiej strony zawsze można produkt który już jest , udoskonalić…ale bez skrajnego perfekcjonizmu.

    Odpowiedz
    • Dzięki za wypowiedź, produkt zostanie przyznany bezpłatnie w poniedziałek.

      Odpowiedz
  2. Cześć.
    Długi tekst, ale wartościowy. Ludzie nie są tacy sami, są inni. Mamy cały czas spuściznę socjalizmu, gdzie wszyscy – jak mantra – musieli być tacy sami. W teorii.
    Cele zmieniają mi się na bieżąco. To są krótkoterminówki, bo trzeba być elastycznym, nauczyć się tego. Niemniej tak jak napisałeś, pracować wg pewnego wzoru.
    CHcę zbudować wydawnictwo prasowe. To szalony pomysł, ale chcę. A później przeprowadzić się do Azji. Za 10 lat. To również szalony pomysł.
    Pozdrawiam
    Wszystkiego dobrego.

    Odpowiedz
    • Dzięki za wypowiedź, produkt zostanie przyznany bezpłatnie w poniedziałek.

      Odpowiedz
  3. Zapraszam do dzielenia się swoimi celami na najbliższe 5-10 lat, Ja nie gryzę 🙂 Przypominam, że jeszcze 8 osób może otrzymać bezpłatnie cały program.

    Odpowiedz
  4. Nie zastanawiałem się aż tak daleko w planach co chciałbym robić za 5 albo nawet 10 lat. Ale myślę że chciałbym mieć swoje aplikacje mobilne i webowe które będą na mnie zarabiać. To samo chciałbym tworzyć kursy video,

    Odpowiedz
  5. Cześć
    Ja napiszę komenta za wkład pracy, jaki w to włożyłeś 🙂 Dla wielu osób pewnie pierwszy raz spojrzy na takie sprawy… Mnie w txt spodobał się fragment o „Dominie” to niestety jest prawdą… Sęk w tym, aby nad tym zapanować trzeba w sobie wytrenować ten Nawyk…a to już inna para kaloszy… Obecnie pracuje nad Wprowadzeniem GTD w praktykę u Siebie. A jakie mam cele na 5 lat najbliższe zbudować wolność finansową na skalę PL za pomocą Internetów (strony i kursy), granie na giełdzie azjatyckiej i najprawdopodobniej wejść w świat Kryptowalut. A w perspektywie 10 lat. Żyć gdzieś w Azji już ze statusem Wolności finansowej… ps. to tylko tak w skrócie 🙂
    Pozdrawiam
    ps. nie wiem jak to zrobiłeś, ale czytam twoje meile 🙂

    Odpowiedz
  6. Mój cel już się wyklarował. Będzie to na 100% marketing internetowy. Spodobało mi się gdzieś wyczytanie stwierdzenie, że bardzo często robimy zakupy online i nawet nie jesteśmy świadomi faktu, że nasz zakup równał się przyznaniem prowizji dla kogoś, kto przekierował nas jakimś swoim linkiem partnerskim do sklepu internetowego. Po prostu producentom, reklamodawcom opłaca się dzielić częścią zysków z partnerami, bo mają większą sprzedaż. Nam pozostaje „tylko” kreowanie ciekawych ofert (komentarzy, ministron, wpisów na blogach), które skłonią czytających do zrobienia zakupów. Wcale nie trzeba podpuszczać nikogo i okłamywać, bo dziś prawie każdy sprzedawca ma program partnerski i można polecać coś, co autentycznie nam się podoba i co lubimy. Nie krzywdzimy nikogo, nie naciągamy, a prowizja wpada sama. Typowa sytuacja win-win. Sprzedawca zadowolony, bo mu rośnie sprzedaż, my zadowoleni, bo mamy prowizję, kupujący zadowolony, bo po zapoznaniu się z ofertą kupił to, co chciał. Awesome 😀

    Odpowiedz
  7. Tekst nico długi. Wiele opisanych w nim rad stosuję na co dzień ale nadal mam wiele do zrobienia. Dużo by pisać na temat planów na 5-10 lat. Lada dzień przyjdą na świat moje dwie córeczki dlatego przez pierwszą połowę roku z pewnością poświęcę więcej czasu rodzinie. Chciałbym więcej czasu poświęcić na sport gdyż nadwaga daje mi się we znaki. Jeśli chodzi o cele biznesowe myślę o uruchomieniu skutecznych kampanii reklamowych oraz utworzeniu kilku portali internetowych, które będą przynosić systematyczny dochód. Kolejnym celem jest opanowanie języka angielskiego w stopniu komunikatywnym dzięki czemu dzięki licznym kontaktom zagranicznym poszerzę swój rynek.

    Odpowiedz
  8. Dzięki za bardzo pouczający ten i wcześniejsze artykuły. Zaczynam uczyć się francuskiego i zamierzam właśnie w okresie 5 lat opanować go naprawdę doskonale. Wierzę, że mi się uda. Dodatkowo cały czas uczę się jak i gdzie skutecznie reklamować i chcę stać się ekspertem w tej dziedzinie. Mam oczywiście jeszcze drobniejsze cele na które daję sobie mniej czasu: pół roku, rok. Wierzę, że mi się uda.

    Odpowiedz
  9. Rzeczywiście wszystko co napisałeś jest zgodne z prawdą. Jeśli nie masz planów i marzeń niczego nie osiągniesz. Faktycznie działa zrywami i ostatnio ze względu na otaczające mnie sprawy zewnętrzne trochę zawaliłam, ale po tym artykule spróbuję znów się podnieść. Kiedyś planowałam wszystko na mniej więcej rok do przodu, teraz trochę zweryfikowało mnie życie i zdrowie. Ale pora wziąć się ostro do pracy. Mój cel na najbliższe 5 lat to rozwinąć sklep internetowy i zbudować rozpoznawalną markę w moim mieście ze sklepem stacjonarnym i to jest to na czym bardzo mi zależy i oczywiście być zdrową.
    Dzięki za power i motywację.

    Odpowiedz
  10. Nieustannie staram się rozwijać również z pomocą innych szkoleń Dominika. W tym momencie łączę pracę na etacie z zarabianiem w sieci ( SEO, programy partnerskie). Coraz bardziej myślę o władnej firmie. Jeśli chodzi o perspektywę kilku najbliższych lat to staram się małymi kroczkami wcielać i zbliżać się do ideału z książki ,,4-godzinny tydzień pracy,,. Jest to trudna i wieloetapowa droga, bo dopadło mnie wiele z opisanych w tym tekście problemów. Jednak i to nie powstrzymuje mnie, bo realizacja celów krótko i długoterminowych w zarabianiu, sporcie, samorozwoju itp. napędza.

    Odpowiedz
  11. Cel na najbliższe 5 lat: Rozwijać firmę (agencja reklamy interentowej) i zdobywać nowych klientów, zmienić sposób pracy jako właściciela agencji,skupić się na skutecznej obsłudze (również tej posprzedażowej), wprowadzić coraz więcej usług, by obsługiwać firmy kompleksowo. Cel 5 letni obejmuje: 1. zdobycie niezależności finansowej 2. możliwość realizowania wyjazdów wtedy kiedy sie chce nie martwiąc się o kasę. 3 zakup działki i wybudowanie drewnianego domu z dużymi oknami w okolicach warszawy. 4. rozwinięcie sklepu internetowego tak by przynosił stały dochód 4a. zatrudnienie do obsługi esklepu w 2018 r. osoby. 5. zadbanie o zdrowie rodziny i swoje (badania).
    Cel na najbliższe 10 lat: Odwiedzić Finlandie, Pojechać do Brazylii, odwiedzić Afrykę, polecić na Bali, zacząć pracować zdalnie np. z wyspy daleko od Polski w ciepłym kraju z widokiem na morze i góry.

    Odpowiedz
  12. ok, dzięki za wszystkie wypowiedzi, fajnie przeczytać czym tam się zajmujecie i jakie macie plany. Nagrody zostaną przyznane dzisiaj do godziny 11:00

    Odpowiedz

Dodaj komentarz